W ciągu stuleci ziemie pruskie były miejscem licznych imigracji i emigracji ludności – i są nim nadal. Wśród nich można wymienić średniowieczny ruch osadniczy, napływ protestantów z Salzburga w XVIII w. lub biorące swój początek w XIX w migracje między Wschodem i Zachodem. Zapoczątkowane w końcu II wojny światowej masowe ucieczki, przymusowe migracje i przesiedlenia ludności do dziś są brzemienne w skutkach. Czytaj dalej

Szkoły wielojęzyczne

Czy to na przerwach, czy na uroczystościach szkolnych, w salach lekcyjnych, w gronie pedagogicznym, czy też podczas zebrań rodzicielskich – na Warmii i Mazurach stykały się ze sobą w latach 50. XX w. bardzo zróżnicowane grupy ludności. Żona nauczyciela Irmgard Rohra opowiada nie tylko o nowo przybyłych po 1945 r. Polakach, czy też o pozostałych w kraju Niemcach, ale i o Ukraińcach, Litwinach, a także polskich repatriantach ze Związku Radzieckiego, mówiących często lepiej po rosyjsku niż po polsku. Otwórz dokument

Miejsce wytęsknione: zachodnie Niemcy

W wielu opowieściach o ucieczkach i przymusowych migracjach (wypędzeniach) ludności niemieckiej pod koniec II wojny światowej jest mowa o nagłej i przymusowej stracie ojczyzny. Opowieści te urywają się z reguły w późnych latach 40. XX w. Zapomina się przy tym jednak o wielu żyjących na ziemiach pruskich mieszkańcach, którzy wciąż jeszcze borykali się z decyzją, czy chcą być Niemcami czy Polakami. Począwszy od lat 50. atrakcyjność Republiki Federalnej Niemiec jednak szybko wzrastała. Polskie władze były wobec tego stanu bezradne. Otwórz dokument

Z odległego Związku Radzieckiego do Kalinigradu

Po 1945 r. północna część ziem pruskich należała do Związku Radzieckiego. Po ucieczkach, wypędzeniu i przesiedleniu większej części ludności niemieckiej dążeniem władz sowieckich stało się możliwie jak najszybsze zasiedlenie tych terenów. Jakimi pobudkami kierowali się obywatelki i obywatele ZSRR, przybywając do Kalinigradu? Czego doświadczali po przybyciu? Jak właściwie układało się to niezwykłe wspólne życie mieszkańców pochodzących z tak różnych zakątków Związku Radzieckiego? Otwórz dokument

Tu nie wysiadamy!

Nie opuścili ojczyzny dobrowolnie. Na nowym miejscu oczekiwały ich na domiar złego przykre niespodzianki: Grupa przesiedleńców z Wołynia, należącego od 1944 r. do ukraińskiej SRR, po dotarciu na ziemie pruskie w pierwszej chwili w ogóle nie zamierzała wysiąść z pociągu. Otwórz dokument

„Zamrożone w mapie”

Wbrew oczekiwaniom

Tożsamość i przynależność nie są wielkościami ustanowionymi raz na zawsze. Doświadczają tego m.in. rdzenni („autochtoniczni“) Warmiacy i Mazurzy, którzy zazwyczaj nie uważają się ani za Niemców, ani za Polaków. Nie da się tego w społeczeństwach większościowych wyjaśnić w sposób prosty, nawet autorzy podręczników borykają się z tym zagadnieniem. Otwórz dokument

Kto tu się właściwie „przeprowadza“?

„Wschodniopruska tragedia“

Nie oglądaj się!